12 lutego 2014

vintage vintage vintage ..

Witajcie! 
Hmm.. od czego by zacząć.. przez tą maturę na razie nie mam zbyt wiele czasu by zrobić wszystkie przeróbki ubrań o których pisałam. Mogę się pochwalić, że maturkę próbną zaliczyłam na 44/50 punktów .. huhu BRAWO JA ;) W najbliższym czasie z okazji matury mam zamiar zrobić tatuaż, a ma to być sowa z łacińską sentencją. Posiadam już jedną dziarkę,ale mam nadzieję, że z czasem będzie ich więcej, oczywiście w ramach rozsądku ;) 
Nie mogę w to uwierzyć, że tylko kilka miesięcy i jak zdam to będę wybierać się na studia. Ahh będzie ciężko,ale nic nie ma za darmo. Od razu zaznaczam,że dalej będę pisać i mam nadzieję,że blog będzie się rozkręcał. NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH 

W poniedziałek byłam w centrum handlowym i z resztek wyprzedaży upolowałam kilka fajnych rzeczy, a oto one :

Pierwsze to legginsy Sinsay w wspaniały oryginalny wzór




Następnym zakupem w Sinsay'u była bluzka z wzorem którego chyba nie muszę opisywać :) Mimo,iż został tylko numer M wzięłam ją, nie mogłam jej się oprzeć :)




Szukałam długo gumek-opasek na rękę, które zobaczyłam na jednym z profili na Instagramie. Od razu postanowiłam,że muszę je mieć i..  udało się! ;D



Drugim sklepem,który odwiedziłam był New Yorker, od razu muszę napisać iż koszula miętowa z różowymi kwiatami z nowej kolekcji zdobyła moje serce, ale niestety mój portfel już nie zniósłby następnego zakupu.
Ale za to kupiłam dwie koszulki i spódniczkę, którą już upatrzyłam w pierwszych dniach wyprzedaży







Uwielbiam zakupy, lecz nie lubię długo chodzić po sklepach, bo jak każda z nas wie jest to baaardzo męczące. Chyba jest dobre określenie, że shopping to istna dyscyplina sportowa, niekiedy można powiedzieć, że to sport ekstremalny ;)

Uwielbiam, uwielbiam styl Vintage i jeśli chodzi o modę jak i wystrój wnętrz. Mam taką zajawkę już od dłuższego czasu. W sumie zawsze lubiłam rzeczy niebanalne, oryginalne .. inne od reszty. Lecz nie zawsze mam odwagę by eksponować to tak jak bym chciała. Będąc u dziadków uwielbiam oglądać przedmioty liczące kilkadziesiąt lat, stare zdjęcia, pocztówki. One mają w sobie taką jakby moc, coś co czyni je niezwykłymi, niepowtarzalnymi. Te rzeczy przywołują obrazy ludzi, miejsc, zapachy, smaki.. wystarczy użyć wyobraźni. Czy wy też tak jak ja lubicie słuchać opowieści z czasów kiedy nie było was jeszcze na świecie? To dziwne.. a może naturalne z racji tego jaki mam charakter i jaka jestem, ale jak teraz myślę o tym i piszę to czuję w oczach łzy wzruszenia, tak, tak, jestem bardzo sentymentalna, uczuciowa, wrażliwa. Ma to dobre i złe strony, jak każda cecha każdego z nas. 
A wracając do vintage to mam dla was kilka inspiracji,które znajdują się u mnie na laptopie :























Co wy na to? Lubicie takie klimaty i styl? Będzie mi bardzo miło jeśli pojawią się jakieś komentarze :) zapraszam serdecznie na fanpage bloga, odnośnik znajduję się po prawej stronie 



6 lutego 2014

Witajcie .. sama nie wiem jak pisać początek, bo nie wiem czy ktoś wgl to czyta, ale cóż nie poddaje się bo początki zawsze są trudne. Co nowego? Skończyłam w końcu pracę maturalną .. HIP HIP HUURRRA! jutro próbna ustna z polskiego, mam nadzieję, że jakoś to pójdzie :) Dla mnie szczerze mówiąc próbne matury bardziej stresują niż ta cała matura, która zbliża się wielkimi krokami. Wczoraj zrobiłam również prezentację multimedialną, jakoś wyszło(a robiłam to pierwszy raz w życiu)
Od pewnego czasu próbuje dojść do blondu, blond jest to mój naturalny kolor włosów, ale zawsze coś cuduję na mojej głowie. Ostatnio rozjaśniałam włosy z spranego burgundu doprawionego szamponetką o odcieniu czerwona porzeczka. Używałam rozjaśniacza firmy Syoss numer 12, następnie nałożyłam farbę Wellaton numer 12/1. Jest blond, aczkolwiek przebija lekka miedź, niestety czerwone molekuły trudno "wyciągnąć" z włosa. Używam również szamponu fioletowego z firmy Joanna, a po za tym odżywki, odżywki i jeszcze raz odżywki. Trzeba pamiętać, że odżywka lepiej zadziała jeśli założymy czepek i na to ciepły ręcznik i troszkę dłużej zostawić na włosach, naprawdę, działa :)
Dzisiaj jeszcze mam zamiar zmienić trochę wygląd moich tipsów bo nadal dobrze się trzymają, tylko muszę zrobić małe uzupełnienie i coś jeszcze, ale zdradzę to dopiero przy następnym poście.

A to co miałam do dziś na pazurkach :

szczerze? nie do końca mi się podobały , ale może być ;)

Następną sprawą, którą chcę wam pokazać są kapciuszki, jakie zawsze chciałam mieć i które wreszcie kupiłam. Są one wygodne, praktyczne i śliczne <3
Kupione w PEPCO w promocyjnej cenie 9,99 zł


Jeśli jesteśmy przy temacie zakupów, dawno dawno temu zakupiłam podkład firmy Catrice i muszę przyznać, że to najlepszy podkład jaki miałam( a naprawdę wielu wielu próbowałam) Dobrze pokrywa, kryje, trzyma się i nie robi plam, ani nie tworzy efektu maski.


Nawiązując do podkładu.. nakładam go pędzelkiem. Kiedyś robiłam to zawsze palcami, później mimo tego,że podczas kursu wizażu otrzymałam w torebce podarunkowej m.in.pędzelek, leżał w szufladzie. Ale teraz to musss :) a o to on, pędzelek firmy Pierre Rene


Mówiąc o tej firmie, mam kilka rzeczy, które również pochodzą z torebki podarunkowej otrzymanej na koniec kursu. Nie rozstaje się z nimi, gdy maluje się, zawsze używam :)


Mascary "LASH CREATOR" używam rzadziej, ponieważ ma dużą szczoteczkę ;)
Natomiast druga "HI-TECH" to już drugie moje opakowanie, naprawdę jestem z niej zadowolona. Bardzo ładnie podkręca rzęsy, nie skleja ich. Polecam :)


A o to mascara "BIG FAT LASHES" firmy MIYO to tusz którego używam często jako drugą warstwę po "HI-TECH" ... efekt oszałamiający! Również w pojedynkę ten tusz jest mega :)



A o to cienie, z nich używam najbardziej odcienia białego,który nakładam w wewnętrzny kącik oka dla rozjaśnienia oka i nadania efektu takiego.. magicznego :)

Firma Pierre Rene to firma, która naprawdę podbiła moje serce. Jedynym produktem, który mnie nie zainteresował to podkłady. Teraz 20 lutego mam drugą część kursu, który odbywa się w mojej szkole. Jest prowadzony przez bardzo miłą panią z firmy Pierre Rene. Na pewno zdam wam relacje :) Teraz będziemy mieć makijaż oka i makijaż ślubny. Już nie mogę się doczekać :)


A wy miałyście styczność z produktami tej firmy? Jakie są wasze opinie? :) zapraszam do komentowania ;*

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Zapraszam serdecznie na stronę na fb do lajkowania i odwiedzania ;* 

Buziaaaaki  ;* <3







31 stycznia 2014

Cześć ! 
Ferie dobiegają końca . Przeraża mnie myśl jak będę szła do szkoły, a na dworze taakie mrozy .. brr.. 
W centrum handlowym w moim mieście trwają ostatnie wyprzedaże, dzisiaj jak wszystko pójdzie po mojej myśli mam nadzieję, że dam radę pojechać i coś upolować . Ale nawet jeśli nie uda mi się nic kupić nic straconego. Ostatnio chadzając po sklepach w oko wpadło mi kilka, a może nawet i kilkanaście ciuchów-pomysłów,które na pewno wykorzystam w moich przeróbkach. 
Kilka dni temu wybrałam sobie trochę ubrań po mojej prababci. Widać od razu jak moda sprzed lat z powrotem wraca, ciuchy wymagają jedynie małych przeróbek :) Już ciuszki są sfastrygowane, jedynie muszę dokończyć dzieło i na pewno pokażę na blogu wyniki mojej pracy. 
A na dziś mam znów pazurki: 

Do tego co stworzyłam na paznokciach wykorzystałam 3 lakiery :

Zaczynając od prawej:
- Golden Rose matte nr. 07
-RIMMEL 60 seconds nr. 500 caramel cupcake
-Golden Rose Jolly Jewels nr. 104

A o to paznokcie :




26 stycznia 2014

Shut my eyes to the song that plays

Niedzielny wieczorek .. już jestem dziś tak wymęczona .. psychicznie.
Zaczęłam przygotowywać pracę maturalną i jak na razie mam przygotowane materiały. Dziś od rana czytałam książki, opracowania by przypomnieć sobie treści lektur lub wgl zapoznać się z nimi. Mój temat dotyczy powodu myśli samobójczych i aktów samobójczych bohaterów literackich. Dziś najbardziej zaczytałam się w lekturze Zofii Nałkowskiej "Granica" wspaniała książka, życiowa, przedstawiająca skomplikowaną naturę różnych ludzi, skłaniająca czytelnika do refleksji nad czynami i ich konsekwencjami oraz kreowaniu własnego "ja" . Zofię Nałkowską podziwiam również za "Medaliony" , utwór poruszający, ukazujący brutalną, bezwzględną rzeczywistość czasów okupacji i losu ludności obozowej, Jako, że historia II Wojny Światowej oraz obozów bardzo mnie interesuję to właśnie takie utworu jak "Medaliony" bardzo przykuwają moją uwagę. Nie jestem osobą, która tylko i wyłącznie interesuje się paznokciami i ubraniami. Dlatego z czasem powoli będę tu pisać o sobie więcej różnych rzeczy ;) 
----------------------------------------------------------------









Ale teraz co innego, coś bez czego nie mogłabym żyć, co musi mi towarzyszyć codziennie .. muzyka 
Dawno już słuchałam często Lany Del Rey,choć na początku nie lubiłam jej, lecz po zaznajomieniu się z tekstami i tłumaczeniami jej utworów polubiłam ją(wgl od pewnego czasu słucham specyficznych utworów, w większości nie należących do "hitów") 
W niej również podoba mi się jej makijaż,który zawsze jest dla mnie perfekcyjny 

Ale totalnym "buuuummm" w moich gustach muzycznych jest Lorde! Rzadko mam tak by cała płyta jakiegoś wykonawcy podobała mi się w całości, a w przypadku jej płyty "PURE HEROINE" tak jest ;)



Ulubione utwory ? "Buzzcut Season",  "White Teeth Teens",  "Team" z wspaniałym tekstem, fragment : 
"We live in cities you'll never see onscreen
Not very pretty, but we sure know how to run things
Livin' in ruins of a palace within my dreams
And you know we're on each other's team"

A poniżej znajduje się link do odsłuchu całej płyty Lorde na YouTube . Miłego słuchania <3




--------------------------------------------------------------------------------------------

Wczoraj będąc na herbatce u kochanej Asi pomalowałam pazurki pięknymi kolorami z serii COLORAMA firmy Maybelline. 



Kolory których użyłam to 184 - Light wave oraz 185 - Northern lights , na środkowym palcu dodatkowo po bokach zrobiłam mały wzorek brokatowym lakierem Golden Rose
Lakiery COLORAMA jak dla mnie są zachwycające, tylko niestety troszkę należy czekać by dokładnie wyschły, żeby nic nie odcisnąć na naszym świeżo zrobionym manikiurze :) 
Pewne jest, że muszę zaopatrzyć się w lakiery COLORAMA , a wy używacie tych lakierów? Piszcie w komentarzach swoje opinie, ulubione kolory ;) 



A o to moje pazurki(tylko kolory w rzeczywistości minimalnie różnią się, kolor ostatnich paznokci nie jest zielony tylko taki jak buteleczka lakieru):


Na dziś to chyba już wszystko, jak wam się podobała

 dzisiejsza notka? 

Zapraszam serdecznie do polubienia fanpage na FB 





Buuuuuziaki ;*